Przejdź do treści

Przekaz 88, Fetysze, amulety i magia

Księga Urantii

Przekaz 88

Fetysze, amulety i magia

88:0.1 (967.1) IDEA ducha wnikającego w obiekt nieożywiony, w zwierzę czy istotę ludzką jest bardzo starym uświęconym wierzeniem, panującym od początków ewolucji religii. Doktryna opanowania przez ducha nie jest niczym więcej ani mniej niż fetyszyzmem. Dziki niekoniecznie czcił fetysza; bardzo logicznie czcił i szanował ducha w nim mieszkającego.

88:0.2 (967.2) Z początku wierzono, że duch fetysza jest duchem zmarłego, później w fetyszach miały przebywać wyższe duchy. I tak kult fetyszów objął w końcu wszystkie prymitywne idee upiorów, dusz, duchów i opętania przez demony.

1. Wiara w fetysze

88:1.1 (967.3) Człowiek prymitywny zawsze chciał przekształcić w fetysza wszystko to, co nadzwyczajne, zatem przypadek dał początek wielu fetyszom. Człowiek jest chory, coś się stało i wyzdrowiał. Dotyczy to również opinii odnośnie wielu leków i przypadkowych metod wyleczenia chorób. Obiekty związane ze snami mogły się ewentualnie przeistoczyć w fetysze. Fetyszami stawały się wulkany, ale nie góry, komety, ale nie gwiazdy. Pierwotni ludzie traktowali spadające gwiazdy i meteory jako znak przybycia na Ziemię specjalnych odwiedzających ją duchów.

88:1.2 (967.4) Pierwszymi fetyszami były kamyki o dziwacznych wzorach, a „świętych kamieni” człowiek szukał już od tamtych czasów; sznur paciorków kiedyś był kolekcją świętych kamieni, zestawem amuletów. Wiele plemion miało kamienie-fetysze, ale niewiele tych fetyszy przetrwało tak jak Hadżar i Kamień ze Scone. Ogień i woda także zaliczały się do wczesnych fetyszy, a czczenie ognia, razem z wiarą w wodę święconą, przetrwało do dziś.

88:1.3 (967.5) Później obiektem czci były drzewa-fetysze, jednak u pewnych plemion utrzymujące się czczenie natury doprowadziło do wiary w amulety zamieszkiwane przez pewien rodzaj duchów natury. Kiedy rośliny i owoce stały się fetyszami, tabu zakazywało ich spożywania. W tej kategorii jabłko było jednym z pierwszych; ludy Bliskiego Wschodu nigdy go nie jadły.

88:1.4 (967.6) Jeśli zwierzę zjadło ludzkie mięso, stawało się fetyszem. W ten sposób pies został świętym zwierzęciem Parsów. Jeśli fetysz jest zwierzęciem, a duch stale w nim mieszka, fetyszyzm może się wiązać z reinkarnacją. Dzicy w różny sposób zazdrościli zwierzętom; nie czuli się od nich lepsi i często nadawali sobie imiona swych ulubionych zwierząt.

88:1.5 (967.7) Kiedy zwierzęta stały się fetyszami, pojawiło się tabu zakazujące jedzenia mięsa zwierząt-fetyszów. Małpy człekokształtne i inne, ze względu na ich podobieństwo do człowieka, wcześnie zostały zwierzętami-fetyszami; później podobnie traktowano węże, ptaki i świnie. W pewnym okresie krowa była fetyszem, jej mleko było tabu, a jej odchody były w wielkim poważaniu. Węża czcili w Palestynie, zwłaszcza Fenicjanie, którzy razem z Żydami uważali go za rzecznika złych duchów. Nawet wielu współczesnych wierzy w moc uroku gadów. Od Arabii poprzez Indie do tańca węża plemienia Hopi człowieka czerwonego, wąż wszędzie był czczony.

88:1.6 (968.1) Fetyszami były niektóre dni tygodnia. Całe epoki piątek uważano za dzień nieszczęśliwy, a numer trzynaście za złą liczbę. Szczęśliwe liczby trzy i siedem pochodzą z późniejszych objawień; cztery było szczęśliwą liczbą człowieka prymitywnego, wyprowadzoną z wczesnego rozpoznania czterech kierunków świata. Uważano, że liczenie bydła i innego mienia przynosi nieszczęście; starożytni zawsze sprzeciwiali się spisowi, „liczeniu ludzi”.

88:1.7 (968.2) Człowiek prymitywny nie robił specjalnego fetysza z seksu; do funkcji reprodukcyjnych przywiązywano raczej niewielką uwagę. Dziki był naturalny, nie był nieprzyzwoity czy też lubieżny.

88:1.8 (968.3) Ślina była silnym fetyszem, można było wypędzić diabły, plując na kogoś. Największą grzecznością było, jeśli starszy lub przełożony splunął na kogoś. Części ciała ludzkiego uważane były za potencjalne fetysze, zwłaszcza włosy i paznokcie. Wyrośnięte paznokcie wodzów były bardzo cenione, a ich obrzynki były silnym fetyszem. Wiara w fetysze czaszek przyczyniła się w znacznym stopniu do późniejszego polowania na głowy. Pępowina była bardzo cenionym fetyszem; nawet dziś jest za taki uważana w Afryce. Pierwszą zabawką człowieka była zachowana pępowina. Ozdobiona perłami, jak to często robiono, była pierwszym naszyjnikiem.

88:1.9 (968.4) Garbate i kalekie dzieci uważano za fetysze; wierzono, że lunatycy są pod wpływem księżyca. Człowiek prymitywny nie potrafił odróżnić geniuszu od obłędu; idioci albo byli bici na śmierć, albo szanowani jako osoby-fetysze. Histeria coraz skuteczniej potwierdzała pospolitą wiarę w czarownictwo; epileptycy bywali często kapłanami albo uzdrawiaczami. Pijaństwo uważano za formę opanowania przez ducha; kiedy dziki zaczynał pić, wkładał liść we włosy, aby nie odpowiadać za swoje czyny. Trucizny i trunki były fetyszami, uważano, że są czymś owładnięte.

88:1.10 (968.5) Wielu ludzi uważało geniuszy za osoby-fetysze opanowane przez mądrego ducha. I tacy utalentowani ludzie szybko nauczyli się stosować oszustwa i podstępy, kierując się swoimi samolubnymi interesami. Człowieka-fetysza uważano za coś więcej niż człowieka; był boski, nawet nieomylny. Dlatego też wodzowie, królowie, kapłani, prorocy i władcy kościelni posiedli w końcu wielką moc i sprawowali nieograniczoną władzę.

2. Ewolucja fetysza

88:2.1 (968.6) Uważano, że duchy ludzkie lubią mieszkać w jakichś obiektach, które do nich należały za życia w ciele. Wiara ta wyjaśnia skuteczność wielu współczesnych relikwii. Starożytni zawsze czcili kości swych przywódców, a szczątki szkieletów świętych i bohaterów nadal są traktowane przez wielu ludzi z zabobonną czcią. Nawet dzisiaj pielgrzymuje się do grobów wielkich ludzi.

88:2.2 (968.7) Wiara w relikwie powstała z dawnego kultu fetysza. Relikwie dzisiejszych religii są próbą racjonalizacji fetysza dzikiego człowieka, tym samym wyniesienia go do poziomu dostojeństwa i szacunku we współczesnych systemach religijnych. Wiara w fetysze i magię jest pogańska, ale rzekomo właściwie jest akceptować relikwie i cuda.

88:2.3 (969.1) Ognisko domowe – palenisko – stało się bardziej czy mniej fetyszem, miejscem świętym. Sanktuaria i świątynie były z początku miejscami-fetyszami, gdyż tam chowano zmarłych. Przybytek-fetysz Hebrajczyków został wywyższony przez Mojżesza do tego punktu, w którym zawierał superfetysz, istniejącą wówczas koncepcję prawa Bożego. Jednak Izraelici wciąż trzymali się specyficznych wierzeń Kanaanejczyków w ołtarz kamienny: „Ten zaś kamień, który postawiłem jako stelę, będzie domem Boga”. Naprawdę wierzyli, że duch ich Boga mieszka w takich kamiennych ołtarzach, które w istocie były fetyszami.

88:2.4 (969.2) Najwcześniejsze wizerunki robiono po to, aby utrwalić wygląd i upamiętnić słynnych zmarłych; były to prawdziwe pomniki. Idole były udoskonaleniem fetyszyzmu. Prymitywni wierzyli, że obrzęd poświęcenia powoduje wejście ducha w wizerunek; podobnie, gdy pewne obiekty były błogosławione, stawały się amuletami.

88:2.5 (969.3) Mojżesz, dodając drugie przykazanie do pradawnego kodeksu moralnego Dalamatian, próbował poddać kontroli czczenie fetyszy wśród Hebrajczyków. Pieczołowicie zarządził, że nie wolno im robić żadnego rodzaju wizerunku, który mógł być konsekrowany jako fetysz. Powiedział wprost: „Nie będziesz robił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach tej ziemi”. Podczas gdy przykazanie to znacznie opóźniło rozwój sztuki u Żydów, zmniejszyło ich cześć dla fetyszy. Mojżesz był jednak zbyt mądry, aby próbować gwałtownie wyrugować stare fetysze, dlatego też zgodził się na umieszczenie pewnych relikwii obok Prawa w tym, co było połączeniem ołtarza wojennego i przybytku religijnego, w arce.

88:2.6 (969.4) W końcu fetyszami stały się słowa, zwłaszcza te, które uważano za słowa Boże; w ten sposób święte księgi wielu religii stały się fetyszystycznymi więzieniami trzymającymi w okowach duchową wyobraźnię człowieka. To właśnie wysiłki Mojżesza wymierzone przeciw fetyszom stały się najwyższym fetyszem; jego przykazania używano później do wyjałowienia sztuki, przeszkadzało ono w podziwianiu piękna i w jego adoracji.

88:2.7 (969.5) W dawnych czasach władczym słowem-fetyszem była wzbudzająca strach doktryna, najstraszliwszy ze wszystkich tyranów niewolących człowieka. Fetysz doktryny doprowadzi śmiertelnego człowieka do zaprzedania siebie, wpadnięcia w szpony bigoterii, fanatyzmu, przesądów, nietolerancji i najbardziej nieludzkich barbarzyńskich okrucieństw. Współczesne poszanowanie mądrości i prawdy jest całkiem niedawną ucieczką od tendencji kreowania fetyszy na wyższe poziomy myślenia i rozumowania. Jeśli chodzi o nagromadzenie fetyszy pisanych, które różni ludzie religijni uważają za święte księgi, wierzy się, że nie tylko to jest prawdą, co jest w księdze, ale również, że każda prawda jest w niej zawarta. Kiedy jedna z tych świętych ksiąg mówi o Ziemi jako płaskiej, wtedy rozsądni skądinąd mężczyźni i kobiety przez wiele pokoleń będą odmawiać przyjęcia dowodów na to, że planeta jest kulista.

88:2.8 (969.6) Zwyczaj otwierania jednej z tych świętych ksiąg, aby rzucić okiem na urywek, którego zastosowanie mogło stanowić o ważnych życiowych decyzjach czy planach, nie jest niczym mniej ani więcej niż jawnym fetyszyzmem. Składanie przysięgi na „świętą księgę”, czy przysięganie na jakiś obiekt najwyższej czci jest formą wyszukanego fetyszyzmu.

88:2.9 (969.7) Jednak przejście od strachu przed fetyszem obciętych paznokci dzikiego wodza, do adoracji przepięknych kolekcji listów, prawd, legend, alegorii, mitów, poematów i kronik, które przecież są odbiciem odplewionej mądrości moralnej wielu stuleci, stanowi prawdziwy postęp ewolucyjny, przynajmniej do czasu i okoliczności zebrania ich w „świętą księgę”.

88:2.10 (970.1) Żeby słowa mogły stać się fetyszami, muszą być uważane za natchnione, a powoływanie się na domniemanie Bosko natchnione pisma prowadzi wprost do zaprowadzenia władzy Kościoła, podczas gdy ewolucja organizacji świeckich prowadzi do urzeczywistnienia władzy państwowej.

3. Totemizm

88:3.1 (970.2) Fetyszyzm przewijał się przez wszystkie prymitywne kulty, od najdawniejszych wierzeń w święte kamienie, przez bałwochwalstwo, kanibalizm i czczenie natury, do totemizmu.

88:3.2 (970.3) Totemizm jest kombinacją obrzędów społecznych i religijnych. Początkowo uważano, że czczenie zwierzęcia totemicznego, domniemanego biologicznego przodka, zapewni obfitość żywności. Totemy były jednocześnie symbolami grupy ludzkiej i jej boga. Bóg taki był uosobieniem klanu. Totemizm był pewnym stadium wysiłków zmierzających do uspołecznienia osobistej skądinąd religii. Totem rozwinął się w końcu we flagę czy godło różnych współczesnych narodów.

88:3.3 (970.4) Woreczek-fetysz, torba lekarska, był sakiewką zawierającą renomowany zestaw nasyconych duchem przedmiotów, a pradawny uzdrawiacz nigdy nie dopuścił do tego, aby woreczek, symbol jego władzy, dotknął ziemi. Cywilizowani ludzie dwudziestego wieku uważają, aby ich flagi, symbole świadomości narodowej, również nigdy nie dotykały ziemi.

88:3.4 (970.5) Insygnia urzędu kapłańskiego i królewskiego zostały w końcu uznane za fetysze, a fetysz państwowości przeszedł wiele stadiów rozwoju, od klanów do plemion, od zależności feudalnej do suwerenności, od totemów do flag. Królowie-fetysze rządzili na mocy „boskiego prawa” i wiele innych form rządu utrzymywało się na mocy tego prawa. Ludzie stworzyli także fetysz z demokracji, z egzaltacji i czczenia poglądów pospolitych ludzi, które zbiorowo nazywane są „opinią publiczną”. Opinii jednego człowieka, traktowanej oddzielnie, nie uważa się za zbyt wartościową, ale kiedy ludzie działają razem jako demokracja, taki sam kiepskiej jakości osąd traktowany jest jako arbiter sprawiedliwości i standard prawości.

4. Magia

88:4.1 (970.6) Człowiek cywilizowany podchodzi do problemów rzeczywistego środowiska poprzez swoją naukę; człowiek dziki próbował rozwiązać rzeczywiste problemy iluzorycznego środowiska duchów poprzez magię. Magia była metodą manipulacji domniemanym środowiskiem duchowym, którego machinacje wciąż wyjaśniały to, co niewytłumaczalne; była to sztuka zjednywania dobrowolnej współpracy ducha oraz zmuszania ducha do pomocy dzięki użyciu fetyszy, oraz innych potężniejszych duchów.

88:4.2 (970.7) Cele magii, czarownictwa i nekromancji były dwojakie:

88:4.3 (970.8) 1. Zyskać wgląd w przyszłość.

88:4.4 (970.9) 2. Wywrzeć pożyteczny wpływ na otoczenie.

88:4.5 (970.10) Cele nauki są takie same jak cele magii. Ludzkość postępuje od magii do nauki nie przez rozmyślanie i rozumowanie, ale raczej przez długie doświadczenie, stopniowo i boleśnie. Człowiek stopniowo zbliża się do prawdy, zaczynając od błędu, postępując w błędzie i w końcu dochodzi do progu prawdy. Dopiero z nadejściem metod naukowych zaczął iść naprzód. Człowiek prymitywny musiał jednak eksperymentować albo ginąć.

88:4.6 (970.11) Fascynacja dawnymi przesądami była matką późniejszej ciekawości naukowej. W prymitywnych przesądach istniało rozwijające się dynamiczne uczucie – strachu z dodatkiem ciekawości; w starej magii istniała rozwojowa siła napędowa. Te przesądy były wyrazem narodzin ludzkiego pragnienia poznania i kontrolowania środowiska planetarnego.

88:4.7 (971.1) Magia tak bardzo zawładnęła dzikim, ponieważ nie mógł on pojąć idei śmierci naturalnej. Późniejsza idea grzechu pierworodnego w znacznym stopniu pomogła zredukować oddziaływanie magii na ludzkość, ponieważ wyjaśniała śmierć naturalną. W pewnym okresie zdarzało się dość często, że uśmiercano dziesięć niewinnych osób z powodu ich domniemanej odpowiedzialności za czyjąś naturalną śmierć. Jest to jedna z przyczyn, dla których dawne ludy nie rozmnażały się szybciej i nadal się to odnosi do pewnych plemion afrykańskich. Oskarżona jednostka zazwyczaj przyznawała się do winy, nawet gdy miała ją spotkać śmierć.

88:4.8 (971.2) Magia jest dla dzikiego rzeczą naturalną. Wierzył on, że wróg naprawdę może zostać zabity za pomocą czarów, zastosowanych do jego ostrzyżonych włosów lub obciętych paznokci. Śmierć wskutek ukąszenia węża przypisywano magii czarownika. Trudności w zwalczaniu magii powstawały z tego powodu, że strach może zabić. Prymitywne ludy tak bardzo bały się magii, że zabijała ona naprawdę i te jej skutki wystarczały dla udowodnienia owych fałszywych wierzeń. W przypadku niepowodzenia zawsze znajdowano jakieś wiarygodne wyjaśnienie; antidotum na magię wadliwą była jeszcze większa magia.

5. Magiczne amulety

88:5.1 (971.3) Skoro wszystko związane z ciałem mogło stać się fetyszem, wczesna magia miała do czynienia z włosami i paznokciami. Dyskrecja związana z wydalaniem odchodów powstała ze strachu, że wróg może wejść w posiadanie czegoś pochodzącego z ciała i użyć tego do niszczącej magii; wszystkie wydaliny były zatem skrupulatnie zakopywane. Nie pluto w miejscu publicznym ze strachu, że ślina może być użyta do szkodzącej magii; plwocinę zawsze czymś zakrywano. Nawet resztki żywności, odzieży i ozdób mogły stać się instrumentami magii. Dziki nigdy nie zostawiał żadnych resztek posiłku na stole. A wszystko to robiono ze strachu, że jego wrogowie mogą użyć tych rzeczy do rytuałów magicznych, a nie na skutek jakiegokolwiek uznania higienicznych wartości takich zwyczajów.

88:5.2 (971.4) Amulety magiczne sporządzano z wielu różnych rzeczy: ciała ludzkiego, pazurów tygrysich, zębów krokodyla, ziaren trujących roślin, jadu węża i włosów ludzkich. Kości zmarłych miały wielkie wartości magiczne. Nawet pył ze śladów stóp mógł być użyty w magii. Pradawni bardzo ufali amuletom miłosnym. Krew i inne wydzieliny cielesne mogły wywierać magiczny wpływ miłosny.

88:5.3 (971.5) Uważano, że magii pomagają podobizny. Robiono podobizny i kiedy traktowano je źle czy dobrze, wierzono, że takie same skutki dotkną prawdziwej osoby. Podczas zakupów przesądni potrafili żuć kawałek twardego drewna, aby zmiękczyć serce sprzedawcy.

88:5.4 (971.6) Mleko czarnej krowy miało silne własności magiczne, podobnie jak czarne koty. Kijek czy różdżka były magiczne, podobnie jak bębny, dzwony i węzły. Wszystkie stare przedmioty były amuletami magicznymi. Praktyki nowej lub wyższej cywilizacji traktowano z dezaprobatą ze względu na ich domniemanie zły charakter magiczny. Długo tak traktowano pismo, druk i obrazy.

88:5.5 (971.7) Człowiek prymitywny wierzył, że imiona należy traktować z szacunkiem, zwłaszcza imiona bogów. Imię uważano za byt, wpływ niezależny od osoby fizycznej; było ono szanowane na równi z duszą i cieniem. Imiona dawano jako zastaw pożyczek; człowiek nie mógł używać swojego imienia, zanim się nie wykupił, spłacając pożyczkę. Dziś ludzie piszą swe imię na wekslu. Imię jednostki stało się wkrótce ważne w magii. Dziki miał dwa imiona; to ważne traktowano za zbyt święte, żeby je używać w zwykłych okolicznościach, stąd drugie imię powszednie – przydomek. Dziki nigdy nie zdradzał swego prawdziwego imienia obcym. Każde niezwykłe doświadczenie skłaniało go do zmiany imienia; czasami było to próbą wyleczenia choroby lub powstrzymania nieszczęścia. Dziki mógł dostać nowe imię, kupując je od wodza plemiennego; dziś człowiek nadal inwestuje w tytuły i stopnie. Jednak u najbardziej prymitywnych plemion, takich jak afrykańscy Buszmeni, nie istnieją indywidualne imiona.

6. Praktykowanie magii

88:6.1 (972.1) Magię praktykowano przy użyciu różdżek, rytuału „medycznego” i zaklęć, a było w zwyczaju, że praktykujący pracował bez ubrania. Wśród prymitywnych adeptów magii kobiety stanowiły grupę liczniejszą od mężczyzn. W magii „medycyna” oznacza tajemnicę, a nie leczenie. Dziki nigdy nie leczył się sam, nigdy nie stosował lekarstw, chyba że za poradą specjalistów od magii. W dwudziestym wieku doktorzy voodoo są typowym przykładem magika z dawnych czasów.

88:6.2 (972.2) Istniała zarówno publiczna, jak i prywatna domena magii. Ta, którą sprawowali uzdrawiacze, szamani czy kapłani miała służyć dobru całego plemienia. Czarownice, czarnoksiężnicy i czarodzieje praktykowali magię prywatną, osobistą i samolubną, stosowaną jako metoda wymuszająca, aby sprowadzić zło na czyichś wrogów. Idea podwójnego spirytyzmu, duchów dobrych i złych, dała początek późniejszym wierzeniom w białą i czarną magię. Kiedy ukształtowała się religia, magia była określeniem używanym w stosunku do działań duchowych prowadzonych poza własnym kultem, a także w odniesieniu do starszych wierzeń w duchy.

88:6.3 (972.3) Kombinacje słowne, rytualne śpiewy i zaklęcia były w wysokim stopniu magiczne. Niektóre wczesne zaklęcia rozwinęły się później w modlitwy. Potem praktykowano magią odtwórczą, modlitwy były odgrywane; tańce magiczne nie były niczym innym niż dramatyzowanymi modlitwami. Modlitwa stopniowo wypierała magię jako część rytuału ofiarowania.

88:6.4 (972.4) Gestykulacja, będąc starszą niż mowa, była bardziej święta i magiczna, a mimika, jak wierzono, miała wielką moc magiczną. Człowiek czerwony często inscenizował taniec bizona, w którym ktoś odgrywał bizona, a będąc złapany, zapewniał pomyślność w nadchodzących łowach. Seksualne święta majowe były po prostu magią odtwórczą, sugestywnym nawiązaniem do namiętności seksualnych świata roślin. Lalka po raz pierwszy została użyta jako talizman magiczny przez bezpłodną żonę.

88:6.5 (972.5) Magia była tą gałęzią ewolucyjnego drzewa religijnego, która w końcu wydała owoce ery naukowej. Wiara w astrologię prowadziła do przekształcenia jej w astronomię, wiara w kamień filozoficzny prowadziła do biegłości w obróbce metali, podczas gdy wiara w liczby magiczne doprowadziła do powstania matematyki.

88:6.6 (972.6) Jednak świat tak pełen czarów zrobił wiele w kierunku zduszenia osobistej ambicji i inicjatywy. Owoce dodatkowej pracy czy pilności uznawano za magiczne. Jeśli ktoś miał na swym polu więcej zboża niż sąsiad, mógł być wezwany przed wodza i oskarżony o zwabienie nadwyżki ziarna z pola leniwego sąsiada. Doprawdy, w czasach barbarzyństwa niebezpiecznie było wiedzieć za dużo, zawsze można było zostać zabitym jako mistrz czarnej magii.

88:6.7 (972.7) Nauka stopniowo eliminuje z życia czynnik ryzyka. Jednak, gdyby zawiodły współczesne metody edukacyjne, nastąpiłby prawie natychmiastowy zwrot ku prymitywnym wierzeniom w magię. Przesądy wciąż pokutują w umysłach wielu tak zwanych cywilizowanych ludzi. Język zawiera wiele archaizmów świadczących o tym, że gatunek ludzki długo był pogrążony w magicznych przesądach, słów takich jak oczarowany, urodzony pod nieszczęśliwą gwiazdą, opanowany, natchniony, bez ducha, przeniknięty geniuszem, wprawiony w trans, oszołomiony i zdumiony. Inteligentne istoty ludzkie nadal wierzą w dobry los, uroki i astrologię.

88:6.8 (973.1) Pradawna magia była kokonem współczesnej nauki, niezbędnym w swoim czasie, ale teraz bezużytecznym. I tak chimery ciemnych przesądów ożywiały prymitywne umysły ludzkie, zanim zrodziły się poglądy naukowe. Dzisiaj Urantia znajduje się w strefie brzasku tej ewolucji intelektualnej. Połowa świata gorliwie chwyta światło prawdy i faktów odkryć naukowych, podczas gdy druga połowa pokutuje w objęciach pradawnych przesądów i słabo zaledwie maskowanej magii.

88:6.9 (973.2) [Przedstawione przez Gwiazdę Błyszczącą Wieczorną z Nebadonu].